ROWERYMKA
W tydzień na rowerach przejechali ponad pół tysiąca kilometrów. W tym roku 130 osób wyruszyło z Białegostoku do Częstochowy w organizowanej już po raz trzynasty Rowerymce, czyli rowerowej pielgrzymce na Jasną Górę. W tym roku pod hasłem "Pielgrzym nadziei". Jechali w ostrym słońcu i ulewnych deszczach, wioząc swoje intencje do Matki. Najstarszą uczestniczką rowerowej pielgrzymki była 83 letnia pani Krystyna, a najmłodszym pielgrzymem 8 letni chłopiec, który jechał wraz ze swoim tatą. Siostra Jolanta także pełniła posłucę podczas pielgrzymki zanosząc intencje i ofiarując trudy każdego dnia.
Rowerymka to wyzwanie duchowe, a nie zawody sportowe - podkreślał kierownik pielgrzymki ks. Krzysztof Andryszak. Dodawał, że doświadczenie drogi kształtuje człowieka, pozwala mu poznać siebie i swoje cele. Nie ma znaczenia, w jaki sposób pielgrzymujemy - czy piechotą, czy rowerem czy samolotem - ważne, by było to przeżycie duchowe. Uczestnicy Rowerymki do Częstochowy dotarli 9 lipca. Każdego dnia do pokonania mieli ponad 60 km odcinki. W Częstochowie byli ciepło ugoszczeni w Domu Sióstr Pasterzanek.






